ZUS: oficjalne stanowisko
"W związku z informacjami prasowymi, jakie ukazały się w ostatnich dniach, a dotyczyły ujawnienia przez programistów z grupy "Janosik" zasad przekazywania przez program "Płatnik" danych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pragniemy przedstawić nasze stanowisko w tej sprawie". - ZUS wydało oficjalne stanowisko w sprawie Janosika.
W stanowisku ZUS czytamy:
Odpowiadając na liczne pytania kierowane do Zakładu, chcemy zapewnić płatników i ubezpieczonych, że opisane zdarzenie NIE NARUSZA BEZPIECZEŃSTWA DANYCH przekazywanych do ZUS drogą elektroniczną.
Zasady nowoczesnego szyfrowania nie wymuszają ochrony algorytmów kodowania, a tylko ten element, jak można sądzić, rozpoznali programiści. Oznacza to, iż wbrew wrażeniu wielu Czytelników Gazety, w rzeczywistości nie został złamany żaden szyfr. Zapoznając się z protokołem przesyłania dokumentów, programiści grupy "Janosik" mogli osobiście przekonać się, że został on oparty na uznanych standardach szyfrowania danych. W żadnym jednak wypadku nie uzyskali oni dostępu do danych przesyłanych za pomocą programu "Płatnik" do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Osobnego komentarza wymaga kwestia dopuszczenia do komunikacji elektronicznej z ZUS innych programów komputerowych. Udostępniany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych program komputerowy "Płatnik" zawiera mechanizmy do weryfikacji dokumentów ubezpieczeniowych, za zgodność, których z aktualnymi przepisami odpowiada Zakład. Dlatego też "Płatnik" jest narzędziem, które umożliwia eliminację błędów w dokumentach jeszcze przed wysłaniem ich do ZUS. Doświadczenia reformy ubezpieczeń społecznych pokazują, że brak takiej kontroli w połączeniu z ogromną ilością informacji gromadzonych co miesiąc przez Zakład, skutkuje znaczną liczbą błędów w rozliczeniach. Poprawienie ich wymaga prowadzenia postępowań wyjaśniających, czasochłonnych i kosztownych zarówno dla płatników jak i Zakładu. Dla uniknięcia powyższych problemów wprowadzono ustawowy obowiązek przekazywania danych wyłącznie za pośrednictwem programu informatycznego dostarczanego przez ZUS.
Zakład nie odrzuca dopuszczenia w przyszłości innych programów komputerowych do komunikacji elektronicznej. Ponieważ jednak przygotowywane za ich pomocą dane mogłyby zawierać dużą liczbę błędów, konieczne byłoby wprowadzenie w tych programach szczegółowej kontroli dokumentów. Wymagałoby to także od autorów tych programów bieżącego ich dostosowywania do wszelkich zachodzących zmian prawa. Użytkownicy tych programów powinni mieć również na uwadze, iż w przypadku, gdy będą one generowały błędy w dokumentach, powodujące opóźnienia w przekazywaniu składek do Otwartych Funduszy Emerytalnych, to z tego tytułu poniosą oni konsekwencje finansowe przewidziane ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych.
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





no, jakby rację mają.
no, jakby rację mają. Skoro ustalili, że spójność danych jest zabezpieczana client-side, to nieautoryzowana aplikacja kliencka może popsuć.
Osobną kwestią jest, czy nie powinni byli zdecydować się na weryfikowanie spójności po stronie serwera. Przecież mieliby dzięki temu lepszą kontrolę nad wersjami.
Dodaj nowy komentarz