GIODO zapowiada kontrole serwisów społecznościowych

Dzień Ochrony Danych Osobowych 2009 już za nami, ale przed nami kontrole Generalnego Inspektora, który ogłosił, że zamierza bliżej przyjrzeć się serwisom społecznościowym. Wiemy, że nie chce ich zamykać, bo to ogłosił kiedyś na czacie. Cóż zatem będzie badał GIODO? Ma badać zabezpieczenia danych. Co ciekawe - ma przebadać raz jeszcze serwis Nasza-klasa (w którym - jak się okazuje - dostępne są informacje na temat odbywających różne aplikacje prawnicze, w tym - sądowe...).

Zapowiedź kontroli pojawiła się w wypowiedzi opublikowanej przez Computerworld, w tekście GIODO skontroluje serwisy społecznościowe. Przy okazji kontroli GIODO będzie sugerował prowadzącym serwisy, by opublikowali oni w ich ramach "wskazówki" przygotowane przez GIODO. Przypuszczam, że wszyscy chętnie takie wskazówki umieszczą, bo przecież lepiej żyć w zgodzie z regulatorem, a w tekście ogłaszającym chęć umieszczenia w serwisach społecznościowych wskazówek dla użytkowników pojawiła się też informacja o karach więzienia za nieprzestrzeganie zasad ochrony danych osobowych...

Co w tych wskazówkach się znajdzie? To raczej "dobre rady", takie jak: "nie wpisuj pełnych danych osobowych; publikując zdjęcia, znacznie ułatwiasz identyfikację siebie i swoich bliskich; a brak szyfrowania sesji nawiązywanej między Tobą a portalem może skutkować kradzieżą Twojej tożsamości"...

Ciekawe, czy GIODO będzie również badał mechanizmy "kasowania" kont (por. Dane ze "skasowanych kont" w Naszej-klasie)? To jest problem, który nie dotyczy jedynie serwisu NK. Ale skoro jesteśmy przy NK, to pozdrawiam serdecznie aplikantów, którzy odbywają aplikację sądową w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Ciekawe czy wiedzą, że informacje na temat przyszłych sędziów są ładnie i prosto dostępne publicznie, bez konieczności logowania się do jakiegokolwiek serwisu (a zdjęcia przedstawiają również wasze malutkie dzieci, itp):

Screenshot serwisu Nasza-klasa, a w nim dane aplikantów odbywających aplikacje sądowe

Screenshot serwisu Nasza-klasa, a w nim dane aplikantów odbywających aplikacje sądowe... Wszystko to, łączenie ze zdjęciami pokazującymi małe dzieci uczestników aplikacji, dostępne jest bez konieczności zalogowania się w serwisie... Dla każdego, dla którego tego typu informacje okażą się przydatne. Pewnie nie jest większym problemem dotarcie do informacji, dzięki którym przyszłego sędziego da się przestraszyć, a dzięki temu może szantażować... Pewnie nie jest do tego potrzebny aż serwis społecznościowy. No, ale skoro jest serwis, to może inne sposoby na sędziów nie będą potrzebne?

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Chcącemu nie dzieje się krzywda!

Rozumiem Pański zapał w naprawianiu świata, ale "volenti non fit iniuria". Jeśli ktoś, również sędzia, chce udostępniać swoje dane, to jest to jego prawo. Na głupotę nie ma lekarstwa. Kontrola też nie pomoże.

Ot, zwykła notatka

VaGla's picture

Ot, zwykła notatka. Nie odnajduje w sobie zapału do naprawiania świata. Jeszcze kilka takich notatek i będę miał fajny materiał na szkolenie aplikantów.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

A w wywiadzie opublikowanym

A w wywiadzie opublikowanym 29 stycznia w Dzienniku Internautów min. M. Serzycki (czyli GIODO) stwierdził co następuje:

Zacznijmy od tego, że teraz mówimy o e-bankowości - to już jest zwrot, który zapisał się na stałe. Za chwilę będziemy mówić o e-gospodarce. Oczywiście, mamy zamiar, aby można było więcej rzeczy załatwiać przez internet, natomiast nie będzie to możliwe do momentu, do kiedy internet nie będzie na tyle powszechny, żeby był dostępny dla każdego. Jeśli w dodatku nie będzie podpisu kwalifikowanego, to ja tego za bardzo sobie nie wyobrażam. Zwłaszcza że ostatnio zapadł wyrok jeśli chodzi o ochronę danych osobowych, w którym to wyroku podważono wyrażenie zgody za pomocą kliknięcia. W tym momencie zdaje Pan sobie sprawę z tego, że to podważa w ogóle istnienie wielu witryn internetowych.

Kojarzy ktoś może ten wyrok, o którym mówi GIODO?

może Pan GIODO odnosił sie do ....sygn. akt II SA 2135/2002

Zgodnie z art. 7 pkt 5 ustawy, przez zgodę osoby, której dane dotyczą, rozumie się oświadczenie woli, którego treścią jest zgoda na przetwarzanie danych osobowych tego, kto składa oświadczenie; zgoda nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści.
Z definicji tej nie wynikają szczegółowe zasady formułowania zgody, jednakże podkreśla się, że z treści zgody na przetwarzanie danych osobowych powinno w sposób niebudzący wątpliwości wynikać, w jakim celu, w jakim zakresie i przez kogo dane osobowe będą przetwarzane. Wyrażający zgodę musi mieć pełną świadomość tego, na co się godzi. Stanowisko takie wyraził także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 kwietnia 2003 r. (sygn. akt II SA 2135/2002), w którego sentencji zawarł stwierdzenie, iż „Zgoda na przekazywanie danych musi mieć charakter wyraźny, a jej wszystkie aspekty muszą być jasne dla podpisującego w momencie jej wyrażania. Czynności takiej nie konwaliduje późniejsze poinformowanie o treści regulaminu, ani możliwość zgłoszenia zastrzeżeń wobec pewnych form przetwarzania danych”.

Nie sądzę - to jest wyrok

Nie sądzę - to jest wyrok sprzed 6 lat, znany i powszechnie cytowany. Ten, o którym mówił min. Serzycki, byłby istnym hitem. Ale niestety nie mam żadnych danych żeby go odszukać.

Prosba do VAGLA...

Prośba do VAGLA by zwrócił się do biura GIODO z prośba o wskazanie wyroku Sądowego na który powołuje się GIODO Pan Michał Serzycki w udzielonym wywiadzie.
„…Zwłaszcza że ostatnio zapadł wyrok jeśli chodzi o ochronę danych osobowych, w którym to wyroku podważono wyrażenie zgody za pomocą kliknięcia. W tym momencie zdaje Pan sobie sprawę z tego, że to podważa w ogóle istnienie wielu witryn internetowych…”

Szanowny Panie Tomku

VaGla's picture

Co to za spychologia? Chce Pan dowiedzieć się, co to za wyrok? Proszę zapytać GIODO samodzielnie. Jak Pan już się dowie, to chętnie opublikuje.

Nie to, że mnie nie interesuje, albo nie będę chciał zapytać. Po prostu w takim podejściu, które widzę w prośbie powyższej, widać dokładnie problem polskiego społeczeństwa - nich inni zrobią coś za mnie.

Nota bene - zadałem rzecznikowi GIODO pytanie o ten wyrok.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

to i ja byl dołożył taki

to i ja byl dołożył taki serwis wydawnictwa Software(.com.pl)

to zapisaniu się do subskrypcji, a następnie wypisaniu wciąż można otrzymać od nich maile (już prawnie jako spam jak mi się wydaje). Dane są ciągle widoczne w ich bazie danych. Gdy mimo to ktoś chce ponownie przejść proces wypisania się z subskrypcji dostajemy notkę że taki mail nie istnieje w ich bazie(?). Próbowałem wysyłać do nich maile pod przeróżne adresy kontaktowe(często pojawiają się w ich subskrypcji) ale nikt nie raczy odpisać.

Jakie miałbym szanse gdybym ich oskarżył o rozsyłanie niechcianej informacji handlowej (bo takowa pojawia się w mailach)? Od jakiegoś czasu korci mnie żebym zrobił ten krok.

na nielegalu

A co, o tym screenshocie mowi obecny art. 269b § 1 KK...
:)

nie wpisuj pełnych danych

nie wpisuj pełnych danych osobowych

hehe jak mi się zdaje większość serwisów w regulaminach pisze, że należy podać wszystkie dane i to zgodnie z prawdą ;P

GIODO kandydatem do europejskiej nagrody

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych to jeden z kandydatów do zdobycia nagrody w piątej edycji konkursu na najlepsze praktyki w zakresie ochrony danych osobowych stosowane przez podmioty administracji publicznej w krajach, które podpisały Konwencję Rady Europy z 28 stycznia 1981 r. o ochronie osób w związku z automatycznym przetwarzaniem danych osobowych ogłoszonym przez Agencję Ochrony Danych Osobowych Regionu Madryt.

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/111602,giodo_kandydatem_do_europejskiej_nagrody.html

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>