Myślę, że to posłowie są odpowiedzialni za brak dostępności prognozy pogody

Prognoza pogody nie jest dostępna dla celów re-use, a jak zaczyna padać, to nagle pojawiają się opóźnienia w prezentowaniu danych z radarów? Moim zdaniem odpowiadają za to posłowie, bo - jak uważam - chodzi o kasę. Zwyczajnie. Chodzi o kasę na realizację zadania publicznego, której IMiGW nie ma. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ma realizować określone zadania publiczne, tak? Tak. Z budżetu państwa IMiGW otrzymał w 2012 roku 42.802.567,71 złotych. To mniej, niż w 2011 roku (48.961.778 złotych) i mniej niż w roku 2010 (52.252.285,77 złotych). Nie wiem jeszcze, jakie są ogólne koszty działalności IMiGW i mam za mało danych, by stwierdzić, czy Instytut gospodaruje prawidłowo (racjonalnie, rzetelnie, etc.), czy też gdzieś jakieś pieniądze marnuje, gdzieś wyciekają, albo gdzieś coś można by zrobić lepiej. Przypuszczam, że problem z tym rozpaczliwym uniemożliwianiem korzystania z danych z radarów pogodowych ma swoje źródło w "krótkiej kołderce" finansów publicznych. W 2012 roku Instytut uzyskał 7.068.968,58 złotych z tytułu odpłatnego przekazywania danych pogodowych. To mniej, niż w roku 2011 (7.143.348,72 złotych), ale więcej, niż w roku 2010 (6.805.206,34 złotych). Spodziewam się, że za rok dostanie z tego tytułu jeszcze mniej, bo generalnie ludzie zaczynają się mocno awanturować o te dane, a dodatkowo zaczynają pytać o treść zawartych przez IMiGW umów.

Te dane pogodowe, to informacje publiczne. Zgodnie z dyrektywą o ponownym wykorzystaniu informacji z sektora publicznego Instytut nie może zawierać umów na wyłączność. Tak czy inaczej - Instytut jest tu swoistym monopolistą w zakresie tego typu danych publicznych, więc usiłuje przynajmniej - jak rozumiem sytuację - dyktować swoje warunki. Bo z czegoś musi pokryć koszty, a nie ma z czego. Zatem handluje informacjami.

Dane na temat przychodów IMiGW z tytułu sprzedaży danych oraz z budżetu państwa publikuję tu na podstawie danych uzyskanych z IMiGW przez Sieć Obywatelską - Watchdog Polska (dawniej Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich), która zwróciła się do Instytutu z wnioskami o dostęp do informacji publicznej i takie dane otrzymała. Równolegle Instytut prowadzi z obywatelami spory prawne dotyczące dostępu do danych pogodowych i ponownego wykorzystania (re-use) informacji pogodowych. Dwie z takich spraw przybliżone były rok temu na stronach prowadzonego przez Sieć Obywatelską - Watchdog Polska portalu Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej. Przynajmniej jedna z tych spraw jest teraz - jeśli się nie mylę - na etapie skargi kasacyjnej do NSA (skarga kasacyjna dotyczy Wyroku WSA w Warszawie z dn. 10 grudnia 2012 r., sygn. II SAB/Wa 355/12). Ale do Instytutu o informacje publiczne dobijają się kolejni wnioskodawcy. A to nie jedyne zmartwienie IMiGW.

W 2013 roku złożono do IMiGW wniosek o udostępnienie treści umów cywilnoprawnych, które Instytut zawarł z osobami trzecimi. Instytut odpowiedział na jeden z takich wniosków, że nie może takich umów udostępnić z powodu ochrony prywatności osób fizycznych oraz ze względu na tajemnicę przedsiębiorców. W decyzji odmownej, która powinna zawierać wskazanie podmiotów, których odmowa dostępu do informacji publicznych ma chronić, IMiGW wymienił 870 podmiotów. Różnych podmiotów. Na przykład wymieniony jest tam GUS, Dzielnica Bemowo m.st. Warszawy, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Miasta Białystok, itp. Nie wiem, jaka prywatność chroniona jest w związku z nieudostępnieniem umowy z GUS, nie wiem też, jaką GUS ma tajemnicę przedsiębiorstwa. Wszak to Główny Urząd Statystyczny. Urząd. Są na liście również podmioty całkiem komercyjnie działające. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, komandytowe, akcyjne. Bliższe przyjrzenie się takim umowom może być interesujące. Udało się wydobyć kilka umów, które z IMiGW zawarł z uczelniami wyższymi. Raz to jest umowa dotycząca "zasad udostępniania informacji o stanie atmosfery i hydrosfery, przetwarzanej w wyniku realizacji standardowych procedur", którą zawarto w tym celu, by dane mogły być wykorzystane w przygotowywanej pracy doktorskiej. Innym razem tworzy się warunki i ramy prawne dla "doskonalenia metod prognozowania zjawisk i procesów hydologiczno-meteorologicznych" i w ramach takiej umowy IMiGW zgodził się, by pracownicy uczelni mogli pobierać dane pomiarowe. Zgodnie z taką umową osoby - pracownicy uczelni, które będą pobierać lub wykorzystywać udostępnione przez Instytut dane pomiarowo-obserwacyjne będą zobowiązane do podpisania oświadczenia o zachowaniu poufności danych.

Niejako równolegle toczy się inna sprawa, karna. Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza w Warszawie, Wydział III Karny, wydając postanowienie dotyczące zażalenia na postanowienie prokuratury, postanowił zażalenie Stowarzyszenia uwzględnić i uchylić zaskarżone postanowienie z dnia 8 kwietnia 2013 r. o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie 4 Ds. 314/13/II. Tu też chodzi o dostęp do informacji publicznej oraz o dane z IMiGW. Sieć Obywatelska - Watchdog Polska złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej wskazując, że od października 2012 roku do dnia złożenia zawiadomienia nie wykonał on swojego obowiązku związanego z udzieleniem informacji na wniosek tego stowarzyszenia o porozumieniach zawartych przez ten Instytut.

Krótko mówiąc - IMiGW robi co może, by nie utracić kontroli nad dystrybucja danych, które stanowią dla tego instytutu dodatkowe źródło przychodów.

Pragnę przypomnieć coś, co już w tym serwisie odnotowywałem, a to przy okazji relacjonowania sejmowej dyskusji na Komisji Ochrony Środowiska w dniu 04 stycznia 2011 r. Wówczas to Wiceminister Środowiska, p. Stanisław Gawłowski, miał stwierdzić, że Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej

otrzymuje z budżetu państwa jedynie mniej więcej 25% kwot potrzebnych, czyli około 25-26 mln zł, podczas gdy koszt utrzymania Instytutu wynosi 106 mln zł

No, i z uzyskanych przez Sieć Obywatelską - Watchdog Polska informacji, które przywołałem we wstępie niniejszej notatki, wynika, że IMiGW w 2012 roku z budżetu państwa uzyskał blisko 43 miliony złotych. A 7 milionów złotych wygospodarował sobie ze sprzedaży danych. To nie zamyka całości budżetu Instytutu. Instytut prowadzi też inne "przychodowe" aktywności. Strona przychodowa Instytutu wygląda tak:

Wyszczególnienie 2009 2010 2011 2012
Służba hydrologiczno-meteorologiczna 90.362.394 95.848.439 89.092.606 99.376.346
Techniczna Kontrola Zapór 7.161.117 8.008.197 5.691.057 10.243.882
Nauka 5.742.322 6 369 388 4.579.489 4.771.612
Programy i projekty współfinansowane ze środków zagranicznych 13.018.163 12.517.613 11.939.795 21.939.024
Monitoringi specjalne 5.283.420 5.917.674 5.546.229 5.835.111
Osłona lotnictwa cywilnego - PAŻP i zarządzający lotniskami 25.533.703 26.268.164 28.670.546 30.851.933
Komercja 13.034.356 13.353.314 13.527.506 15.503.019
Konferencje i szkolenia 0 279.084 176.334 464.759
Inne Dotacje 0 382.951 269.700 400.076
Przychody z działalności pomocniczej 2.337.118 2.845.530 3.088.257 3.124.570

Daje to razem (złotych polskich):

  • w 2009 roku: 162.472.593
  • w 2010 roku: 171.790.355
  • w 2011 roku: 162.581.519
  • w 2012 roku: 192.510.331

Jak widać - całość przychodów zamyka się w kwocie blisko 200 milionów złotych w 2012 roku. Pojawiły się przychody ze szkoleń, rosną przychody z "komercji".

Niestety nie dysponuję drugą potrzebną stroną dla rzetelnego zestawienia, czyli stroną kosztową. Ile Instytut wydaje i na co? A to istotne, by można było ocenić racjonalność wydatków publicznych. Oczywiście nie każdy będzie potrafił w równym stopniu taką racjonalność ocenić (ja na przykład nie wiedziałbym, czy wyposażenie stacji meteo jest właściwe i czy dobrze dobrano stosunek jakości do ceny, etc.), ale jednak dane powinny być dostępne. Dane takie nie tylko dotyczące IMiGW, ale każdej instytucji publicznej.

Tak czy inaczej - problem widzę w tym, że jak się projektuje zadania publiczne, to kołderka jest krótka. I projektując zadania publiczne nie przeznacza się kasy publicznej na ich realizację. Potem zaś ktoś, kto ma na głowie kierowanie instytucją publiczna musi kombinować. A ludzie się denerwują, bo widzą, że ktoś sobie zrobił sklepik z publicznymi danymi. Będzie coraz ciekawiej. Na razie w internetach można przeczytać: IMGW zrobił skandal na całą Europę (o tym samym, tylko w bardziej stonowany sposób: Internauci oburzeni. IMGW nie pozwala korzystać z danych radarowych. "Opamiętajcie się").

Na mapie w serwisie radareu.cz widać dane pogodowe dla całej Europy, ale nie dla Polski

Na mapie w serwisie radareu.cz widać dane pogodowe dla całej Europy, ale nie dla Polski.

Przeczytaj również:

A tak zupełnie na zakończenie: wykorzystując powyżej przywołane dane dotyczące przychodów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (np. w swoim własnym tekście) sprawdzisz je u źródła, czy uwierzysz mi na słowo? Bo może Cię wkręcam? Gdyby takie dane były dostępne w BIP Instytutu, to może byłoby łatwiej je sprawdzić i to dokładnie w tym momencie, w którym chciałoby się je wykorzystać (w dowolnym celu, na przykład w celu skontrolowania przez obywateli tego, jak działa państwo).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

mnie sie bardzo ale to

mnie sie bardzo ale to bardzo nie podobaja praktyki imgw i sam nieuprzejme pisma wysylalem z interwencjami, z drugiej strony mialem okazje wspolpracowac z imgw i pamietam ze na poczatku lat 90-tych miel on bardzo trudna sytuacje, zespol posunal sie nawet do solidarnego obnizenia sobie poborow byle nikogo nie zwalniac (to sa informacje z towarzyskich rozmow z pracownikami). stracili tez czesc pracownikow, szczegolnie tych bieglych w nowych technologiach informacyjnych, co widac do dzis na serwisach. przypomne tez ze zakupiony radar meteorologiczny dla dolnego slaska lezal nierozpakowany 2 lata bo nie bylo pieniedzy na jego montaz i eksploatacje, trzeba bylo dopiero powodzi by pieniadze sie znalazly. to sa efekty mizerii budzetowej ale i sposobu zarzadzania ta mizeria i nie dziwia mnie specjalnie proby uzyskania przychodow gdzie sie da i jak sie da.

Nie zawsze sprawdzam dane źródłowe

a propos zakończenia. Bardzo często sprawdzam dane źródłowe doprowadzając do furii bezmyślnych udostępniaczy.
Jest kilka serwisów których informacje przyjmuję na wiarę. Ale chyba muszę przemyśleć tę strategię, bo wystawiam się na strzał.

Warto też dodać, że IMGW

Warto też dodać, że IMGW w swoich przetargach kupuje rzeczy typu:

- samochody dla dyrektora (była afera z której próbują się wygrzebać: http://www.imgw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1495:owiadczenie-imgw-pib-dotyczce-nierzetelnych-informacji-zawartych-w-artykule-qsamochody-za-300-tys-zotych-ze-rodkow-na-przeciwdziaanie-powodziq&catid=1:latest-news&Itemid=69 )
- wydaje setki tysięcy na bilety lotnicze (pisało gdzies o tym podczas sprawdzania instytutu)

W zamówieniach publicznych można znaleźć też takie kwiatki jak:

sprzęt z oprogramowaniem do tworzenia muzyki (!)
szkolenia odnośnie tworzenia muzyki

"Program do samodzielnego tworzenia
muzyki. Prosty, intuicyjny interfejs, który ma
umożliwiać przeciąganie gotowych ampli muzyki
do linii cza
su i ich miksowanie." - http://www.imgw.pl/attachments/1470_01_SIWZ.pdf

Przemyślałem

VaGla's picture

Przemyślałem tytuł tej notatki i doszedłem do wniosku, że popełniłem błąd. To nie posłowie są odpowiedzialni za brak prognozy pogody, tylko obywatele, którzy ich wybierają.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Niekoniecznie, bo wybór

Niekoniecznie, bo wybór miedzy cholerą, a dżumą to żaden wybór.

Masz rację, że posłowie winni, ale winni, nie dlatego, że kasy za mało dają tylko dlatego, że nie kontrolują wydatków. Umowy na stół, pokazać co, od kogo i za ile kupiono. Jeśli popełniono błędy to winnych srogo ukarać, tak żeby inni mieli o czym myśleć.

To nie dotyczy tylko IMGW.

Podatki

Sejm prawie jednogłośnie przegłosował zniesienie najwyższej stawki PIT, i tak od wysokiego, jak na Europę, progu, co uszczupliło budżet o ok. 10 mld kilka lat temu.
Gdyby w Polsce były takie podatki jak w Niemczech, nie pisząc już o Skandynawii, to Polska miałaby nadwyżkę budżetową. Tymczasem często słyszy się propagandę neoliberalną o rozdętym państwie... W Polsce najlepiej zarabiający płacą jedne z najniższych w UE podatków i stawek i nie podołają tego pokryć jedne z najwyższych podatków i składek dla najmniej zarabiających, co rodzi frustrację, że skoro rzesze najmniej zarabiających tyle płacą, a otrzymują taki poziom usług, to winni są złodzieje, a nie, że średnio podatki w Polsce są niskie. Tymczasem w komentarzach związanych z burzą o IMiGW często przewija się motyw pieniędzy podatników.

Sejm prawie jednogłośnie

Sejm prawie jednogłośnie przegłosował zniesienie najwyższej stawki PIT, i tak od wysokiego, jak na Europę, progu, co uszczupliło budżet o ok. 10 mld kilka lat temu.

Poproszę o źródło tych wyliczeń.

http://biznes.newsweek.pl/naw

http://biznes.newsweek.pl/nawet-11-mld-zl-mniej-z-pit-wplynie-do-budzetu,54582,1,1.html
Mam źródła do wszystkiego co napisałem wcześniej

prognozy to nie są twarde dane

To była prognoza jakiejś firmy doradczej, a nie twarde dane o wpływach z PIT. Ja takiej dziury (11 mld) w przychodach z PIT za 2009 nie widzę:
2007 - 35
2008 - 39
2009 - 36
2010 - 36
2011 - 38
2012 - 36

Różnica między 2008 a 2009 rokiem to ok 3 mld. Daleko do twoich rzekomych 11 mld.

źródło:
http://podatki.gazetaprawna.pl/galerie/679930,duze-zdjecie,1,wplywy-podatkowe-ponad-20-mld-zlotych-mniej-niz-planowano.html

11:13 - Ze źródeł

11:13 - Ze źródeł zbliżonych do pracowników IMGW wynika, że od wczoraj nad sprawą pracują prawnicy instytutu. Ich zadaniem jest udowodnienie, że procedury jakimi posługuje się IMGW odnośnie udostępniania danych radarowych są zgodne z Prawem Wodnym. Najprawdopodobniej IMGW będzie chciało, podobnie jak robiło to wcześniej podczas konferencji prasowych, obarczyć pośrednią winą Ministerstwo Środowiska i ustanowione przez nie nakazy prawne.

Czyli pewnie udowodnią, że robią wszystko zgodnie z prawem i na tym się skończy. O bezpieczeństwo ludzi nikt nie dba, tylko o własną robotę i kasę.

Teraz i tak jest lepiej, bo

Teraz i tak jest lepiej, bo przez jakiś czas IMGW w ogóle strzelił focha i te dane radarowe były publikowane z trzygodzinnym opóźnieniem. Trzygodzinnym!

IMGW i 3 miesięczna zgoda...

IMGW-PIB wydał oświadczenie w którym informuje że zezwala na 3 miesięczne korzystanie z danych radarowych przez serwis radareu.cz nieodpłatnie, oraz oczekuje w tym czasie nawiązania kontaktu i negocjowania warunków nieodpłatnego udostępnienia danych.

Obawiam się że dopiero teraz IMGW wpakowało się w poważne kłopoty: złamanie dyscypliny finansów publicznych, zarzut nierównego traktowania podmiotów, etc.

Informacja źródłowa na profilu facebookowym IMGW-PIB.

Prawo Wodne

Prawo Wodne Artykuł 110 punkt 7 ,, IMiGW oraz PIG mogą odpłatnie udostępniać informacje zbierane i przetwarzane w wyniku realizacji standardowych procedur innym odbiorcom niż określeni w ust. 3 i 4. " Dane radarowe są wynikiem jednej z tych procedur i są udostępniane nieodpłatnie podmiotom wymienionym w ust. 3 i 4. czyli władzom, właścicielom wód i naukowcom. Nie ma tam społeczeństwa, czy środków masowego przekazu.

dochdy za udostępnianie

dochody za udostępnienie danych z "procedur standardowych" to dochody Skarbu Państwa a nie IMGW
to wprost wynika z ustawy
co ciekawe Ministerstwo Środowiska na pytanie ile IMGW przekazało do budżetu z tytułu udostępnienia danych z procedur standardowych wykazało jakieś śmieszne kwoty

ciekawe:
czy tak mało udostępniono, czy też moze IMGW robi wszystko aby sprzedawane dane nie były traktowane jako z procedur standardowych....

Taki tekst

VaGla's picture

Taki tekst z września zeszłego roku wisi w Sieci: IMGW - czarna rzeczywistość.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

I jeszcze

VaGla's picture

Jest też List otwarty pracowników IMGW opublikowany w październiku 2012 roku.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

to ten sam tekst

Piotrze

oba zalinkowane teksty to to samo.
Dziękuję za podzielenie się - bardzo dobra lektura.

pozdrawiam

Tak

VaGla's picture

Tak. Zdywersyfikowałem źródło, gdyby któreś miało zniknąć.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Przeczytałem, naprawdę.

Zarzuty w obu tekstach kilkukrotnie się powtarzają. To tak na marginesie.
Problem mianowicie jest taki, że mamy do czynienia z powtórką historyczną.
Stanowiska kierownicze przejmowane są przez ludzi z nadania (prawdopodobnie partyjnego) choć w wymienionych listach nie jest to zaznaczone.
Kompetentni pracownicy odchodzą (jak mogą) do sektora prywatnego.
Resztę scenariusza znamy. Najpierw obkopuję się dyrekcja a jak średni szczebel zauważy ucieczkę z tonącego statku, sprawy toczą się jak w dominie.
W ostateczności na bazie dawnego przedsiębiorstwa państwowego powstają prywatne spółki.

A teraz rozwiązanie problemu, znaczy przecięcie wrzodu przed śmiercią pacjenta.
*Wszystko co nie jest objęte tajemnicą państwową a jest tworzone z pieniędzy podatnika musi być jawne, albo ujawniane bezzwłocznie po ustaniu przesłanek wymuszających utajnienie.
*Pełna jawność administracji.
*Jawność majątku osób opłacanych z pieniędzy publicznych.

Skoro władza toleruje mechanizmy kontroli obywateli takie jak ograniczenie tajemnicy bankowej, czy inne pomysły Rostowskiego łatające budżet, to obywatel powinien mieś do dyspozycji możliwość szerszego kontrolowanie wydatkowania przez tą władze podatków.

PRISM to taki przykład podejścia do człowieka, agent wywiadu obcego państwa ma dostęp do list zakupów dokonanych poprzez płatność kartą i wie kto co kupił, gdzie dzwonił, gdzie był (geolokalizacja poprzez logi stacji bazowych)

Skoro prywatność umarła śmiercią tragiczną żaden urzędnik nie powinien zasłaniać się jej "truchłem"

A to że mamy do czynienia z niedofinansowaniem to prawda połowiczna. To tylko problem złego dysponowania środkami, auto dla dyrektora ważniejsze.
Jak je kontrolować skoro ludzie biegli w wyrywaniu informacji publicznych mają z tym niekiedy problemy?

To śpiewałem ja – Jarząbek.

Czy da się jednoznacznie

Czy da się jednoznacznie stwierdzić, że dane radarowe są, lub nie są informacją publiczną? Czy można żądać udostępnienia tych danych od innych instytucji państwowych, którym IMGiGW jest zobowiązany je udostępnić, skoro ustawodawca pozwolił instytutowi na odpłatne udostępnianie danych?

Tutaj jeszcze budżet IMGW z

Tutaj jeszcze budżet IMGW z tego roku, jak widać mają ponad 120 000 000zł od naszego państwa:
http://www.imgw.pl/attachments/1498_06_zalaczniki_do_pisma_NJ_237_2013.pdf

To jest

VaGla's picture

To jest załącznik do dokumentacji przetargowej zatytułowanej "Udzielenie i obsługa kredytu w wysokości 2’145’284 zł z przeznaczeniem na finansowanie zadania pn.: „Wykonanie, dostawa, instalacja i wdrożenie oraz zakup licencji na korzystanie z Zintegrowanego Systemu Informatycznego (ZSI) wraz z dostawą sprzętu informatycznego i świadczeniem usług gwarancyjnych i serwisowych dla wdrożonego systemu i sprzętu". Kwity takie są na stronie Zamówienia publiczne - Oddział Główny: Rok 2013.

Istotnie. Zamiast wnosić o dostęp do informacji publicznej pytając tylko o przychody można poprosić o dokument pt. Sprawozdanie kwartalne bilans i rachunek zysków i strat oraz o dokument Rachunek zysków i strat obejmujący pozycje oznaczone literami z roku n według stanu na koniec kwietnia 2013 r.; również rachunek przepływów pieniężnych w układzie rocznym i jeszcze o prognozę finansową na rok 2013. Takie dokumenty powinny być i jak widać są. Tylko trzeba wiedzieć, o co należy wnioskować w trybie dostępu do informacji publicznej.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Przychody własne 83 mln

Przychody własne 83 mln zł. to też są przychody pochodzące od instytucji państwowych. Ciekawe gdzie jest pogodynka.pl i sprzedawanie danych? Na stronie 3. jest ,,Podmioty komercyjne 15 503,00" ale chyba tysięcy, jak jest napisane stronę wyżej. W sumie IMGW zarabia, a średnia płaca wyniosła w zeszłym roku 5,4 tys. zł, a w tym roku fundusz płac ma wzrosnąć o 4,5 % po wzroście 0,7 % w zeszłym roku.

Prawo Wodne art. 110

Panie Piotrze,

Odnośnie tego Prawa Wodnego - niestety, art. 110 jest nieciekawie napisany. Szanse na niekomercyjne publikowanie danych radarowych przez inne podmioty daje ust. 6. Tu IMiGW może się tłumaczyć przed Ministerstwem Skarbu w sprawie RadarEU... dodatkowo argumentując możliwością skompromitowania się na arenie międzynarodowej - bo taka faktyczna zaistniała. Wysłałem pismo do IMiGW z zapytaniem, czy także na stronie naszego Stowarzyszenia mogą nieodpłatnie pojawić się dane, o które w ostatnich dniach było tyle - moim zdaniem bardzo słusznego - ambarasu. Jestem nader ciekawy reakcji Instytutu. Przez art. 110 Prawo Wodne widzę 2 najbardziej prawdopodobne możliwości odpowiedzi: IMiGW będzie chciało się z nami jakoś dogadać i być może wyrazi zgodę na publikowanie tych danych, bo stał się precedens z RadarEU i dalsze bronienie się od zezwolenia na bezpłatną publikację danych będzie tylko pogrążać wizerunek IMiGW; druga możliwość odpowiedzi - powołanie się na Prawo Wodne i nadmienienie, że IMiGW nie ma żadnego obowiązku pozwalać nam na bezpłatne umieszczanie danych (i zachowa dyscyplinę finansową wobec Ministerstwa Skarbu). Więc nie pozwoli.

Odpowiedzialność obywateli

Nie zgadzam się z Twoją (prowokacyjną) tezą, że za ten stan rzeczy są odpowiedzialni obywatele. Owszem, na pewnym poziomie abstrakcji (uwzględniającym brak zgody na obecny system i to na wielu płaszczyznach) zapewne masz rację.

Jednak uzwględniając obecnie istniejące "wybory" i kontrolę nad wybranymi przez obywateli przedstawicielami nie ma szans na to aby cokolwiek się zmieniło. Innymi słowy mamy błędne koło - tak, obywatele są odpowiedzialni, ale dopiero od momentu kiedy mają wpływ na cokolwiek - a żeby mieli taki wpływ, to wolne wybory są warunkiem koniecznym, ale biorąc pod uwagę historię raczej nie wystarczającym.

Gdy mają

VaGla's picture

Wielu obywateli nie korzysta ze swych praw, nawet gdy mają taką możliwość.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

ok, ale...

Faktycznie, to prawda. Ale czy to ja jestem odpowiedzialny za to że dyrektor w Ministerstwie Gospodarki nie wie jakie są składki płacone przez przedsiębiorców?

Żródło: http://www.tvncnbc.pl/firma-teraz,339368.html od ok. 5 minuty.

Ja tego pana nie wybierałem i nie miałem żadnego wpływu na jego nominację. Dlaczego mam być odpowiedzialny za jego działalność?

IMGW zmienia front...

http://geoforum.pl/?page=news&id=15501&link=imgw-chce-uwolnienia-danych-radarowych

Po tylu latach wojowania z każdym IMGW zmienia front. Dostrzegają w końcu że albo finansowanie z budżetu państwa i oddawanie części danych "za darmo", albo całkowicie komercyjna działalność, bez szans na dotacje. To czego nie udało się uzyskać Ministrowi Administracji i Cyfryzacji udało się naszym czeskim przyjaciołom, z iście szwejkowskim podejściem do życia ;)

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
1 + 0 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>