legal art projects

kilka słów wyjaśnienia

bazgranina po stolePomyślałem, że trafiającym na te strony należy się kilka słów wyjaśnienia, bo ktoś może uznać, że faktycznie chodzi o Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski B", a tu chodzi zupełnie o coś innego: o komiksy, które trochę nawiązują do prawa, trochę do prasy, a które czasem można uznać za swoistą broń bombardującą (ale nie jest założeniem autora atakowanie kogokolwiek). Może też rzucą czasem jakiś świtlny refleks...

legal art projects - o co tu chodzi?

Takie sobie zasoby serwisu, w których znajdują się ciekawostki luźno powiązane z prawem społeczeństwa informacyjnego, a które (w założeniu) mają mieć zacięcie artystyczne:

alternatywny kodeks karny
Projekt artystyczny zrodzony podczas jednego z burzliwych posiedzeń przy parującej kawie, gdy różne dziwne pomysły przychodzą ludziom do głowy.
Monitor Polski "be"
Kategoria stworzona na specjalne zamówienie Fluida. Podobno "paszkwil" ma swoją ugruntowaną pozycję w historii światowej prasy!
nie deptać prawników
Dowcipy o prawnikach, wymiarze sprawiedliowści, organach ścigania. Kto to wszystko wymyśla?
tapety
Kategoria zawiera grafiki nadające się bardziej lub mniej do tego, by umieścić je jako komputerowe tapety

Fundacja Nowoczesna Polska ogłasza przewrotny konkurs na pracę o przyszłości prawa autorskiego

W dziale "crowdfunding" zebrałem kilka tekstów na temat problemów ze społecznym gromadzeniem pieniędzy i oparcia na tym narzędzia pozwalającego wynagrodzić autorowi jego pracę. Ponieważ czasem trzeba robić swoje i nie oglądać się na to, że ktoś coś zrobi za nas, to Fundacja Nowoczesna Polska postanowiła podejść do aktualnych (w związku z ACTA) problemów i zaproponować coś do tej pory w Polsce niespotykanego. Nie wiem, czy nas wszystkich fiskus nie pogoni, ale może będzie nas bronił minister właściwy, bo dziś "zbiórki publiczne" są w gestii MAiC...

ACTA stymuluje twórczość

Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, że ACTA wspiera twórczość, to są dobre przykłady na to, że taka twórczość wybuchła. Międzynarodowa umowa funkcjonująca w świadomości społecznej jako "Anti Counterfeiting Trade Agreement" (a w oficjalnych polskich dokumentach jako "Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrobionymi między Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, Australią, Kanadą, Japonią, Republiką Korei, Meksykańskimi Stanami Zjednoczonymi, Królestwem Marokańskim, Nową Zelandią, Republiką Singapuru, Konfederacją Szwajcarską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki") stała się motywem piosenek i teledysków utrzymanych w różnych nurtach i gatunkach. Jest Hip-hop, jest punkowy protest song, jest też ballada, jest Rock'n'Roll. Do wyboru do koloru. Słowa, muzyka, wideo.

O tym, że w identyfikacji wizualnej Rzeczpospolitej Polskiej panuje chaos

"Wielość, różnorodność i wątpliwa jakość projektowa funkcjonujących identyfikacji instytucji państwowych, nie sprzyja budowaniu wizerunku państwa solidnego, rzetelnego i działającego w sposób harmonijny"

WiP: Relacje prawno-autorskie związane z działaniem "serwisów społecznościowych"

Social Media Work in ProgressWiP to skrót od "Work in Progress" (praca w toku) i czasem wykorzystywany jest w środowiskach grafików. Ludzie po prostu pokazują innym, jak idzie im praca i chętnie też wsłuchują się w życzliwą krytykę oceniających taką pracę uczestników "środowiska". Nie tak dawno zasygnalizowałem, że mam pomysł na graficzne rozrysowanie relacji prawno-autorskich, do których może dochodzić w tzw. "serwisach społecznościowych" (por. Prawo autorskie i ochrona konsumentów: RPO poprosiła Prezes UOKiK o sprawdzenie regulaminu NK). Nie wiem, co to są "serwisy społecznościowe", ale potrafię sobie wyobrazić, że może jest nim Facebook, albo może YouTube... Prawdopodobnie "społecznościowym" serwisem będzie każdy serwis internetowy, który dopuszcza osoby spoza podmiotu świadczącego usługę drogą elektroniczną do publikowania w nim jakichkolwiek treści. Pracuję sobie zatem (w wolnych chwilach ;) nad taką grafiką, która mogłaby to pokazywać...

Każdy głupi ma swój rozum, ale jest jeszcze miejsce na pracę u podstaw

Dziś Pan Dyrektor Dominik Skoczek z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikował na łamach Rzeczpospolitej artykuł, w którym podnosi, że całe zamieszanie związane z ostatnią nowelizacją ustawy medialnej spowodowało "głębokie niezrozumienie trudnej materii i niepełna lektura przepisów przygotowanych przez MKiDN". Coś z tym trzeba zrobić.

Podniebna komunikacja w pochmurną noc (światło w mrokach przestrzeni publicznej)

Laserowe logo serwisu VaGla.pl Prawo i InternetBez komunikacji nie byłoby społeczeństwa. Ludzie komunikują się od zarania dziejów, a formy tej komunikacji były różne. Tam-tamy, gołębie, znaki dymne. Dziś wiele mówi się o internecie, ale przecież postęp technologiczny wpływa również na możliwości komunikacji pozainternetowej. W kulturze dość mocno osadzony jest już sygnał dla Batmana. Statki komunikują się między sobą migając do siebie sygnałami świetlnymi, Jerzy Owsiak organizuje "Światełko do nieba", a w sierpniu 2008 roku przygotowujący się do ostatniej imprezy Stadion Dziesięciolecia zaczął udawać UFO. Zastanawiam się zatem, czy ja też mogę sobie tak poświecić trochę na niebo i w ten sposób komunikować się z otoczeniem? Oczywiście trzeba pamiętać, aby żadnemu pilotowi nie stała się krzywda. Problem w tym, że z moich okien widać budujący się właśnie Stadion Narodowy. Czasem nerwowo się robi, gdy mówi się o wolności słowa w kontekście organizacji EURO 2012. Tam jest zaangażowane sporo pieniędzy. Gdyby tak każdy sobie mógł na swoje niebo puszczać "zajączki", to ktoś nagle mógłby wysłać antyterrorystów. Nie tylko dlatego, że laser może oślepić pilotów.

Złote perły twórczości legislacyjnej

"Terminy użyte w rozporządzeniu oznaczają (...) dostępność – właściwość bycia dostępnym i użytecznym na żądanie upoważnionego podmiotu" - to definicja, którą przedstawił do konsultacji społecznej autor projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w formie elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych. Nie można dopuścić, by tego typu perełki marnowały się w społeczeństwie. Należałoby zaprojektować tu jakieś "ponowne wykorzystanie informacji z sektora publicznego". Myślę o jakimś konkursie, a raczej plebiscycie. Nad nazwą i zasadami przyznawania wyróżnień trzeba by trochę pomyśleć.

Infografika procesu legislacyjnego. Pomożecie?

Budynek Sejmu RPSzukam wsparcia projektu polegającego na przygotowaniu atrakcyjnej, rzetelnej, poręcznej, ciekawej, możliwie najbardziej kompleksowej, nadającej się do różnych zastosowań, czytelnej, udostępnionej następnie na "wolnej licencji" infografiki przedstawiającej proces legislacyjny w Polsce. To temat, który wyłonił się w komentarzu Makdaam-a do tekstu O "prawie internetu" w kontekście parlamentarnych zespołów. Przygotowanie dobrej infografiki nie jest wcale sprawą banalną. Poza graficznymi walorami, infografika (jak sama nazwa wskazuje) musi mieć też walor informacyjny. Wydaje się, że brakuje w Polsce tego typu materiałów, a w "budowie społeczeństwa obywatelskiego" infografika pokazująca drogę, jaką musi przejść projekt ustawy, by stać się obowiązującym prawem, taki materiał mógłby mieć wielu (wdzięcznych) użytkowników.