podpis elektroniczny

Z pamiętnika prowadzącego zajęcia dydaktyczne na uczelni: ćwiczenia z autografu

Dydaktyka na wyższej uczelni może sprawiać pewną satysfakcję związana z obcowaniem ze studentami. Można do tego podchodzić również w kategoriach realizowania ambicji zainfekowania umysłów następnych pokoleń własnymi przemyśleniami, spostrzeżeniami. Inni pewnie widzą w tym możliwość realizowania własnych projektów badawczych, porządkujących ten lub innych fragment wiedzy ludzkiej. Robią w nauce. Wielu nie traktuje tego w Polsce jako podstawowego źródła utrzymania, bo takie są realia finansowania nauki w Polsce. A ja ten wpis chcę poświęcić czemuś innemu: sposobowi, w jaki prowadzący zajęcia dokumentuje wyniki studentów. Liczę, że może ktoś z tym coś zrobi, bo ja nawet nie wiem, do kogo miałbym się zwrócić przedstawiając problem. Zatem zwracam się w tej sprawie do wszechświata.

Zwrot akcji w projekcie pl.ID i zmiany personalne w MAiC

Zwrot akcji w sprawie projektu pl.ID, czyli elektronicznego dowodu osobistego. Wobec "różnicy w koncepcji" do dymisji podali się podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji Piotr Kołodziejczyk, a także dyrektor Centrum Projektów Informatycznych dr Zbigniew Olejniczak oraz jego zastępca, dr Mariusz Grajek.

O tych pismach procesowych słanych mailem

Poprzez zawieruchę ostatnich dni sygnalizowano mi tekst w Rzeczpospolitej na temat wnoszenia do sądu administracyjnego pism pocztą elektroniczną. Chodzi o postanowienie NSA, które zostało wydane w dniu 21 grudnia 2011 roku. Sentencja, tezy i uzasadnienie tego postanowienia są już opublikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, zatem tam odsyłam po informacje źródłowe.

Trzy "komitety", czyli elementy konstruktywnej agendy dla "postpolitycznego społeczeństwa informacyjnego"

Znane są słowa Jacka Kuronia, który rzucił kiedyś hasło: "nie palcie komitetów, ale zakładajcie własne". To, co - moim zdaniem - się dzieje obecnie, to to, że proces stanowienia prawa odrywa się od woli obywateli (sygnalizowałem tą obserwację na przykładzie ACTA w listopadzie 2009 roku). Wiele osób nie wie, co ma myśleć o zamieszaniu związanym z ACTA. Ja postuluję, by myśleli samodzielnie. A gdyby ktoś chciał znać moje zdanie, to uważam, że istotą tego wszystkiego nie jest prawo autorskie, "piractwo", czy ściganie złodziei, a dojrzewający spór o kierunek rozwoju cywilizacyjnego. Żeby mieli o czym rozmawiać i by nie przyszedł im do głowy pomysł spalenia z nudów jakiegoś kiosku ruchu - dzielę się pomysłem na trzy elementy pozytywnej agendy, które mogą - jeśli będą chcieli - wykorzystać ludzie deklarujący w tych dniach wymarsz na miasto pod hasłami "Nie dla ACTA".

Rzetelna PAP składa doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Odnotowuję ten phishing, ponieważ ma on interesujące elementy, które nie występowały we wcześniejszych tego typu zdarzeniach. Chodzi oczywiście o list elektroniczny, który został wysłany rzekomo przez posłankę Beatę Kempę, w którym to liście miała rezygnować z kandydowania. Był to tzw. fake mail, czyli list wysłany w celu podszycia się pod rzekomego nadawcę. Wiadomo już, że list wysłano z wykorzystaniem serwera w Czechach, ale bardziej interesujące chyba są ewentualne skutki rozpowszechnienia informacji przekazanej na podstawie takiego listu. Bo na podstawie takiego maila swoją depeszę rozesłała PAP.

Warstwa techniczna w dowodach osobistych - przesunięcie

Dziś zaczęła obowiązywać ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. o zmianie ustawy o dowodach osobistych i ustawy o ewidencji ludności. To taka ustawa, która ingeruje we wcześniej zaprojektowany system wykorzystania "elektronicznych" dowodów osobistych (np. w celu złożenia "podpisu osobistego")...

Owszem, weszły w życie rozporządzenia i niemal ruszył ePuap

Weszły w życie te rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które dotyczą ePuapu (oraz identyfikacji użytkowników), a wydane zostały na podstawie delegacji ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Dziś wile osób usiłowało sobie założyć konto na (w?) Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej i sporo osób spotkało rozczarowanie. Błędy, obciążenia, takie sprawy. Myślę, że to z czasem się znormalizuje.

Opublikowano rozporządzenie w sprawie profilu zaufanego ePUAP

We wczorajszym Dzienniku Ustaw opublikowano również Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 kwietnia 2011 r. w sprawie zasad potwierdzania, przedłużania ważności, wykorzystania i unieważniania profilu zaufanego elektronicznej platformy usług administracji publicznej.

E-podpis użytkowników systemów teleinformatycznych administracji

We wczorajszym Dzienniku Ustaw ukazało się wydane 21 kwietnia 2011 r. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie szczegółowych warunków organizacyjnych i technicznych, które powinien spełniać system teleinformatyczny służący do identyfikacji użytkowników. Rozporządzenie zostało wydane na podstawie art. 20a ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.

Akt urodzenia Prezydenta USA - the truth is out there

fragment udostępnionego mediom dokumentu aktu urodzin Baracka ObamyW 2008 roku, w czasie kampanii prezydenckiej, sztab Baracka Obamy opublikował hawajski akt urodzenia kandydata na prezydenta USA. Pojawiły sie pytania o znaczenie prawne dokumentu, wszak sztab opublikował coś, co Hawajczycy uzyskują od władz, gdy chcą uzyskać prawo jazdy... Wybrany już Prezydent USA uznał, że dyskusja na temat jego aktu urodzenia (a konkretnie: miejsca, w którym się urodził) nie jest dobra dla kraju, dlatego postanowił opublikować "long form birth certificate", czyli pełny akt urodzenia. I służby prezydenta opublikowały elektronicznie ten dokument na stronach Białego Domu. No i wścibscy obywatele i badacze z całego świata zaczęli analizować udostępniony plik PDF. Wyszło na to, że materiał ten jest zmanipulowany. Ale inni twierdzą, że to tylko oprogramowanie skanera wpłynęło na ostateczny kształt dokumentu elektronicznego...